Ofiara na parafię

Chór Dei Patris

 

Spotkania w poniedziałek i środę od godz. 17:00 do godz. 19:00

 
Chór mieszany "Dei Patris" zaprasza każdego miłośnika śpiewu chóralnego, a szczególnie młodzież żeńską i męską, która chciałaby poświęcić swój czas i talent muzyczny innym, do uczestnictwa w śpiewie chóralnym lub solowym naszego chóru. Zainteresowanych zachęcamy i zapewniamy, że w naszym gronie można pożytecznie i miło spędzić czas, a na próbach chóru pod batutą doświadczonego dyrygenta, można się wiele nauczyć. Można też pokonać bez reszty obawy, które towarzyszą zazwyczaj każdemu nowicjuszowi. W naszym chórze, w gronie miłych koleżanek i kolegów przełamiesz wszelkie opory, a także odniesiesz prawdziwą satysfakcję z podjętego na zajęciach trudu, kiedy uwieńczony on zostanie Twoim osobistym uczestnictwem w dobrze wykonanych, pięknych koncertach naszego chóru.

 

Zapraszamy Cię do chóru. Przyjdź, zobacz, posłuchaj! A jak się zdecydujesz śpiewać razem z nami, to się ucieszymy i Cię powitamy.

Zapisy do chóru przyjmujemy w każdy poniedziałek i środę w godz. 17.00 - 19.00, w salce chóralnej nr 12.


„GDZIE SŁYSZYSZ ŚPIEW, TAM WSTĄP, TAM DOBRE SERCE MAJĄ.
ŹLI LUDZIE, WIERZAJ MI, CI NIGDY NIE ŚPIEWAJĄ.” J. W. GOETHE

Wstąpiłam więc. Salka, gdzie gromadzą się członkowie naszego parafialnego chóru mieści się na pierwszym piętrze na przeciwko górnej zakrystii. Nietrudno więc usłyszeć powtarzające się urywki śpiewanych pieśni. Kiedy weszłam zaskoczyło mnie już to, że zostałam przyjęta „jak swój”. Parę osób proponowało miejsce, bym dołączyła do wspólnych ćwiczeń i śpiewu. Przez najbliższe 2 godziny rzeczywiście miałam możliwość „posmakowania” atmosfery, jaka w tym czasie panowała w małej salce przesiąkniętej 22–letnią historią tej grupy. Przypomniały mi się lata, kiedy śpiewałam w szkolnym chórze - ćwiczenia oddechowe, powtarzane do znudzenia poszczególne frazy śpiewanych melodii i wreszcie ta satysfakcja, kiedy słyszy się efekt potwierdzony pochwałą dyrygenta. Przyznam szczerze, że z każdą chwilą rósł we mnie podziw dla ćwiczących osób za samozaparcie, zaangażowanie a przede wszystkim dyscyplinę. Dzięki temu, mimo, że czasem pojawiało się znużenie czy sprzeciw wobec zdania dyrygenta, każdy uczestnik podejmując kolejny wysiłek współtworzył całość brzmienia. Pamiętam moje zaskoczenie np. siły męskiego głosu podczas wspólnego śpiewu, kiedy się zorientowałam, że tworzy je zaledwie 5 panów.

Po prostu, w trakcie ćwiczeń, wszyscy uczestnicy z całą mocą i pasją skupiali się na tym, co i kiedy mają śpiewać.
W przerwie ćwiczeń miałam możliwość porozmawiania z paroma osobami:

Co Was skłania do podjęcia takiego wysiłku i odpowiedzialności?
Kocham śpiewać. Już jako dziecko śpiewałem w chórze.

Tak, trzeba kochać śpiew. Wtedy to ćwiczenie daje radość. Ja mam też swoje ulubione pieśni. Proszę, tę najbardziej lubię – jedna z pań pokazuje mi piękną modlitwę o krzyżu. Z dalszych rozmów okazuje się, że repertuar nie jest bez znaczenia.

Pani dziś akurat trafiła na ćwiczenie pieśni patriotycznych, bo to przed koncertem, ale my śpiewamy sporo pieśni religijnych. Dla mnie to jest też forma modlitwy. Tak, my śpiewając modlimy się.

A jak często spotykacie się?
Nasze próby odbywają się w poniedziałki i środy w godz. 17-19 a oprócz tego chór koncertuje średnio 2 razy w miesiącu.
To sporo czasu… Ja po tych 2 godzinach ćwiczenia czuję się zmęczona. To jest wysiłek…

Oczywiście, że jest wysiłek, ale to pomaga się np. odreagować, jakoś inaczej spędzić czas.
Ja na przykład miałam dziś bardzo trudny, „depresyjny” dzień. Teraz, po próbie przeszło mi. Czuję się spokojniejsza
Ja też myślę, że przychodząc tutaj trzeba mieć świadomość, że rzeczywiście jest to wysiłek i czas. Z obserwacji widzę, że osoby, które nie mają takiej świadomości przychodzą na 1-2 spotkania i rezygnują

Dały mi do myślenia te słowa. Oczywiście można pisać o tym, jak fajnie jest być w chórze, bo to i koncerty i różne wyjazdy. Od rozmówców też wiem, że ta „chóralna” wspólnota oprócz ćwiczeń spotyka się towarzysko wykorzystując różne okazje (np. w najbliższych dniach uroczystość św. Cecylii – patronki chórów). Decyzja jednak czynnego uczestniczenia w jakiejkolwiek chyba grupie wymaga zaangażowania. Kiedy ma się w sobie zgodę na wysiłek, to rzeczywiście nie stanowi on żadnego problemu bo ważniejsza staje się radość, zadowolenie, satysfakcja z efektów oraz ze spotkania.

B. Król

P.S. Każdy, kto chciałby zaangażować się i zasilić grono naszego chóru może przyjść w czasie prób i po prostu zacząć śpiewać…

menu