Ofiara na parafię

Wierzę w Boga

ROK WIARY 2013

Wierzę w Boga Ojca … cz. I

W roku wiary nie sposób pominąć omówienia modlitwy, w której wyznajemy wiarę, czyli Credo. W najbliższych wydaniach Być bliżej będą drukowane kolejne zadumania mające na celu przybliżyć i wyjaśnić znaczenie całego tekstu Składu Apostolskiego.

Zacznijmy od rozważenia, co znaczy nasza wiara w Boga. W pierwszych słowach zwracamy się do Boga zapewniając Go o wierze w niego oraz o tym, że uznajemy w Nim Stworzyciela nieba i ziemi. Co za treść kryje się w tym zapewnieniu i jakie skutki ma to dla naszej tożsamości. Samo słowo Credo pochodzi od słowa COR-DO a to znaczy daję serce. Wiara to przyjęcie czegoś na czyjeś słowo, zawierzenie, budowanie na kimś. Wiara jest odpowiedzią na Chrystusowe orędzie, jakie dociera przez Kościół. To orędzie Boga i jednocześnie odpowiedź człowieka, jest to jakby dialog. Wiara żyje i tak jak my zmieniamy się z biegiem lat, tak wiara może rosnąc lub maleć. Jeżeli popatrzymy na wiarę możemy ją widzieć jako drogę. Każdy musi pójść tą droga osobiście i każdego Bóg prowadzi inaczej. Na drodze tej nie jesteśmy sami. Wszyscy tj. cały Kościół jako lud Boży jest w drodze do wiary. Na niej spotykamy Boga karmiącego nas słowem prawdy i Chlebem żywota.

Wiara to podstawa zasadnicza. Bóg obdarza nią człowieka, który w swojej pokorze otwiera się przed Nim i jest posłuszny Jego słowu. Życie z wiary daje pokój i radość, ale zarazem niepokój i pożądanie, by Bogu służyć coraz lepiej i być bliżej niego. Wierzymy w jednego Boga, który jest jeden, co do natury, substancji i istoty. Objawił się Izraelowi przez proroków podając swoje imię „Ja Jestem, Który Jestem” a sam Jezus potwierdza, że Bóg jest jedynym Panem i mamy go miłować całym umysłem duszą i całą swoją mocą. Celem i sensem ludzkiego życia jest Bóg. Tak wynika z odpowiedzi na pytanie ludzi zadawane we wszystkich pokoleniach; Skąd pochodzimy? Kim jesteśmy? I dokąd idziemy? Odpowiedź jest jedna - Bóg jest naszym Stwórcą, Zbawcą i Odkupicielem. Dając się poznać okazuje również swoja wielkość, ale także miłosierność i litościwość. O tym miał się przekonać Izrael, kiedy ze względu na bezinteresowną miłość został wybrany spośród ludów. Mimo licznych niegodziwości Bóg dochował przymierza. Bóg jest miłością i objawił ją posyłając swojego Syna i Ducha Świętego. Jest zawsze blisko nas nawet w cierpieniu, chociaż nie odczuwamy tego. Naszym zadaniem jest poznawać Boga poprzez jego dzieła, każdą chwilą dziękować za to, czym jesteśmy i co posiadamy. Wszystko mamy od Boga a nasze są jedynie grzechy.

Zagadką jest wybór człowieka na partnera. Patrząc na Boga widzimy Jego majestat, Bóg mieszka w nieosiągalnej światłości; swoją mądrością i władczym słowem przenika i utrzymuje cały świat, jest niezmierzony i niepojęty jest dla nas tajemnicą.Określając Boga jako „Ojca” podkreślamy jego początek i przekraczający wszelkie granice autorytet, ale należy przypomnieć, że Bóg nie ma płci nie jest ani mężczyzną ani kobietą – jest Bogiem. „Ojcostwo” Boga w stosunku do Syna jest „współistotą” (Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, zrodzony, a niestworzony, współistotny Ojcu).

Jezus objawił nam Ducha Świętego jako odrębna osobę w relacjach Jezusa i Ojca, o którym wierzymy, że jest jako Trzecia Osoba Trójcy, Bogiem jedynym równym Ojcu i Synowi i z Nimi wspólnie odbiera chwałę i uwielbienie. Nie znaczy to, że wyznajemy trzech bogów, ale jednego Boga w trzech osobach i każda z nich jest całym Bogiem a nie Osobą Boską dzielącą Boskość. Osoby te różnią się między sobą relacjami pochodzenia „Ojciec jest tym, który rodzi; Syn Tym, który jest rodzony a Duch Święty Tym, który pochodzi”.
 
Wierzę w Boga Ojca … cz. II

Bóg jest wszechmogący. Jego wszechmoc jest powszechna to znaczy, że Bóg jest stworzycielem wszystkiego i wszystkim rządzi oraz wszystko może, jest ona również miłującą, bo Bóg jest naszym Ojcem, jest też tajemnicza, bo przez wiarę daje się jedynie poznać. Nie ma nic niemożliwego dla Boga i jest On w centrum stworzonego przez siebie świata. Często różni ludzie zadają publicznie pytanie o to „Gdzie był wtedy Bóg?”. Ma to miejsce szczególnie w związku z tragediami na różną skalę. Bóg się wydaje wtedy nieobecny i niezdolny przeciwstawić się złu. Wszyscy cierpimy za sprawą różnych nieszczęść, przynoszonych, co dnia przez grzech. Cierpimy z powodu nieładu, sami go wytwarzając i przyczyniając się do niego. Najlepszym pomocnikiem zła jest człowiek. Bóg obdarował człowieka pełną wolnością i człowiek może jej użyć nawet przeciwko Bogu np. krzyżując Jezusa. Ludzie idą w zaparte, czynią zło wiedząc, że jest to złem. Trudno to zrozumieć, ale łatwo nam zadawać pytanie o brak interwencji Boga. Wiemy na pewno, że On nie chce zła, ale też nie zamierza bezustannie ingerować w działanie ludzi. Sam wzywa nas do walki ze złem – jak ta walka wygląda? Wiemy też że z ogromu nieszczęścia Bóg może wyprowadzić dobro. Droga wiodąca nas do ostatecznego przeznaczenia to droga wyborów. Błądzimy popełniając grzech. Obok zła fizycznego (kalectwo, cierpienie, śmierć, choroby, klęski żywiołowe) istnieje zło moralne (kradzież, kłamstwo, zabójstwo, wojna, przekleństwa) i tego zła moralnego Bóg w żaden sposób nie jest przyczyną.

Bóg Stworzyciel Nieba i Ziemi. Rozum ludzki często za przedmiot swoich rozważań stawia sobie znalezienie odpowiedzi o początek świata. Odpowiedź na to pytanie jest możliwa, bowiem poprzez poznanie dzieł Boga zbliżamy się do poznanie i Stwórcy. Bóg sam przybliżał nam objawienie prawdy o stworzeniu począwszy od Przymierza poprzez proroków. To stwórcze działanie zapowiadane w Starym Testamencie objawione zostało w Nowym Przymierzu. Dzieło stworzenia jest wspólnym dziełem Trójcy Świętej. Świat istnieje, ponieważ Bóg tak chciał, a za św. Bonawenturą możemy powiedzieć, że świat powstał by okazać chwałę Bożą i jej udzielić. „Chwałą Boga jest człowiek żyjący a życiem człowieka jest oglądanie Boga”. Świat stworzony został według mądrości Boga nie z przypadku, ale jest przejawem wolnej woli Boga „z niczego”. Nie jest on zostawiony sobie samemu i w każdej chwili znajduje w Bogu podtrzymanie swojego istnienia. Stworzenie nie jest całkowicie wykończone i jest w drodze do ostatecznej doskonałości.

Nad wszystkim czuwa Opatrzność tj. zrządzenia, poprzez które Bóg prowadzi stworzenie do doskonałości. Troska Opatrzności jest konkretna i bezpośrednia i obejmuje wszystko począwszy od rzeczy najmniejszych aż po największe wydarzenia w historii świata. Jezus domagał się dziecięcego zawierzenia Opatrzności, bowiem Ojciec wie, czego nam potrzeba, lecz najpierw mamy się troszczyć o Królestwo Niebieskie a wszystko inne będzie nam dodane. Stworzenia mają swoją godność do samodzielnego działania, bycia przyczyna i zasadą dla siebie jak i współdziałaniem w wypełnieniu Jego zamysłu. Ludzie często będąc nieświadomymi współpracownikami woli Bożej mogą wejść dobrowolnie w Boży zamysł poprzez działania, modlitwy lub cierpienia.

Bóg stworzył świat widzialny i niewidzialny. W świecie widzialnym panuje człowiek stworzenie wyposażone w duszę i ciało. Został powołany do przyjaźni ze Stwórcą a nadużywszy swojej wolności, upadł bardzo nisko, wskutek czego jego natura uległa skażeniu. Stworzony został na obraz i podobieństwo Boże jako mężczyzna i kobieta. Ze stworzeń tylko człowiek jest zdolny do poznania i pokochania Zbawiciela. Z próby wolności wyszło nieposłuszeństwo i odtąd świat jest naznaczony dziedzictwem grzechu pierworodnego Adama. Grzech pleni się poprzez całe dzieje ludzkości i dosięga każdego człowieka. Bóg jednak woła do dnia dzisiejszego: „Adamie gdzie jesteś?” bo nie zostawił stworzenia samemu sobie, przez łaskę Bożą zyskało możliwość spełniania dobrych uczynków i tak może iść naprzód ku wiecznemu wypełnieniu.
Beder
menu